Historia...

     W czasach, które kojarzymy z wydarzeniami grudnia 1970 roku grupa młodych (wówczas) studentów, ponaglana nie telefonami z Komitetu Wojewódzkiego, czy Kurii Biskupiej lecz zamiłowaniem do gór, popełniła zbiorowe szaleństwo, powołując do życia STUDENCKIE KOŁO PRZEWODNIKÓW BESKIDZKICH W RZESZOWIE.
     Pierwszymi "pasterzami Trzódki" byli: Tadeusz Jankowski, potem Jasiek Jarosiński vel "Kaszanka", który prezesował przez 6 lat. Warto wspomnieć, że przez te 33 lata istnienia SKPB do niedawna jedyna "pani" prezes to Dorotka Żelazko. Obecnie miłościwie panująca Joasia Bróż jest już dziewiętnastym prezesem (drugą kobietą!). Pomimo nieraz trudnych czasów ("produkty spożywcze" na kartki) Koło realizowało postawione sobie cele. Organizowało: rajdy, obozy wędrowne w Polsce, w ZSRR i Czechosłowacji, wyjazdy w góry Europy (Kaukaz, Alpy, Góry Turcji); prowadziło: kursy przewodnickie, studenckie bazy namiotowe w Nieznajowej i Tylawie, a od początku lat 80-ych w Wysowej, Dołżycy, Krempnej, Wisłoczku i Hucie Wysowskiej. Dwie ostatnie funkcjonują do dzisiaj. Wespół z Akademickimi Klubami Turystycznymi (AKT Jaworzec i AKT Beskidnik) organizowało rajdy uczelniane i wydziałowe. Wydawało również aperiodyk "Nasze Szlaki", ostatni numer ukazał się w 1995 roku.
     Do końca 2003 r. Koło wychowało tylu przewodników, że jakby przetopić ich blachy, to dużą beczkę na piwo zrobić by można, a gdyby tak tych przewodników "przeto-pić" to i zawartość do beczki by się znalazła. Ostatnia wydana blacha to numer 305.
     Dzisiaj na zebranie Koła złazi się cotygodniowo ok. 30 przewodników i tyluż sympatyków.
     Aha. W 1993 r. dzieci tych, którzy tworzyli Koło, zawiązały stowarzyszenie o tej samej nazwie uzyskując dzięki temu osobowość prawną.